Jakiś czas temu przechodziłam ogromną fascynację dietą keto. Mój organizm zareagował na nią niespodziewanie dobrze – świetnie spałam, miałam mnóstwo energii, wzmocniły mi się włosy, poprawiła cera. Zaczęłam też mocno chudnąć – co akurat nie było moim celem i trochę mnie zniechęciło. Opinii na temat tej diety jest mnóstwo i przeważnie są mega skrajne – od miłości po nienawiść.

W tym poście nie będę się jednak rozpisywać na temat samej diety, ale opowiem Wam o przepysznym smakołyku, który odkryłam podczas jej stosowania. Na pewno przypadnie do gustu każdemu, kto lubi gorzką czekoladę i masło orzechowe. Nie jest to danie czysto keto, do tego pozwala na sporą dowolność w proporcjach – niemniej sprawdzi się w przypadku diet nisko-węglowodanowych.

Czekoladki są bardzo proste w wykonaniu, pyszne, jak zobaczycie na zdjęciach, Szkrab może pomagać w przygotowaniach, choć raczej nie smakują dzieciom – to raczej przekąska dla mam. Trzeba je przechowywać w lodówce – inaczej szybko się rozpuszczają. Wiem, że można je utwardzać w zamrażarce – ja wolę jednak nie ryzykować zębów.

I uwaga na alergie – podstawowy składnik to masło orzechowe i kakao, do środka dodajemy również różnego rodzaju orzechy – to nie jest przepis przyjazny alergikom!!!

Moje czekoladki inspirowane dietą keto znajdziesz tutaj: http://mamaczarodziejka.pl/przepisy/czekoladki-z-maslem-orzechowym-inspirowane-dieta-keto/

Pin It