Jakiś czas temu przechodziłam ogromną fascynację dietą keto. Mój organizm zareagował na nią niespodziewanie dobrze – świetnie spałam, miałam mnóstwo energii, wzmocniły mi się włosy, poprawiła cera. Zaczęłam też mocno chudnąć – co akurat nie było moim celem i trochę mnie zniechęciło. Opinii na temat tej diety jest mnóstwo i przeważnie są mega skrajne – od miłości po nienawiść.

W tym poście nie będę się jednak rozpisywać na temat samej diety, ale opowiem Wam o przepysznym smakołyku, który odkryłam podczas jej stosowania. Na pewno przypadnie do gustu każdemu, kto lubi gorzką czekoladę i masło orzechowe. Nie jest to danie czysto keto, do tego pozwala na sporą dowolność w proporcjach – niemniej sprawdzi się w przypadku diet nisko-węglowodanowych.

Pin It